fbpx

Wiele osób nie wie, że jest zakażonych. Możemy mieć wirusa, który nawet jest w stanie po cichu uszkadzać narządy, a nie daje istotnych objawów. To powoduje, że każdy z nas może być emiterem wirusa. Jak najłatwiej unikać zakażenia? Odsunąć się, założyć maseczkę, kompletnie na usta i nos, i nie zapominać o dezynfekcji rąk oraz otoczenia”.

Podczas konferencji prasowej dotyczącej projektu stop2covid w Polska Agencja Prasowa (Polish Press Agency), dr Pawel Grzesiowski tłumaczył także, że „intencją tego programu jest odwołanie do odpowiedzialności każdego z nas”. – Jeśli ja dezynfekuję ręce to zakładam żółtą opaskę i mogę przybić żółwika ze znajomym. Jeśli ja nie jestem pewny co do statusu samego siebie lub nie jestem pewny czy będę miał gdzie zdezynfekować ręce, to lepiej tego kontaktu unikać. Jeśli wracam z kwarantanny lepsza jest czerwona opaska, nie dlatego, że jestem zakaźny, ale dlatego, że jeszcze nie czuję się zbyt pewnie po izolacji. Ja dziś mogę założyć opaskę żółtą, ale ze wskazaniem na czerwoną, we wszystkich tych sytuacjach, gdzie mamy kontakty z osobami przypadkowymi. Pamiętajmy, że my nie wiemy nic o naszym statusie, jeżeli przychodzimy do miejsca, gdzie jest dużo różnych osób, powinniśmy zachować dystans, a to ułatwi nam czerwona opaska. Osobiście korzystałbym z dwóch kolorów opasek i w zależności od sytuacji nosił żółtą lub czerwoną

– podsumował dr Paweł Grzesiowski.

dr Paweł Grzesiowski

© stop2covid.org 2020